Monday, April 12, 2010

W domu bez zasłon


środkiem miasta z pośpiechem ubogich pogrzebów
po rzece płynie barka naładowana gruzem


Z. Herbert, Pożegnanie miasta

matko boża smoleńska
na tej ziemi nawet trzmieli
nie sposób pominąć
wszystko zliczone
w rachunku rogatek

a ja parzę herbatę
z miejskiego popiołu
zorzą telewizora
zapięty w pokrowiec
stroję śmierć w żywioł

matko boża smoleńska
na tej ziemi nawet berła
tłucze się o nogi
nie sposób nie słyszeć
wypalania trawy

a ja z parapetu
zbieram resztki sadzy
i śpiewy kościołów
rozebrana pamięć
śni w domu bez zasłon

11.04.2010 r.

1 comment:

Ksawery said...

Herbertem to ty nie jesteś, widać warto popisać trochę o metafizyce, może się sprzeda...