Wednesday, May 2, 2012

Scherzo (2)



jak dobrze że jesteś assisi.
urządzę ci tu gabinet.
opowiem czego doznawałem
przez lata przemierzając

ścieg gnijącej mereżki.
przyznaję jestem szpetny.
moja koźla twarz opowiada
o skórze uderzanej przez

pasat. mój pocałunek
lutuje usta i zostawia
w krtani wywróconą
łódź. miną tygodnie

nim urodzisz rzekę.

3.05.2012

Krzysztof Schodowski, "Flowers for Vincent"

9 comments:

Krzysztof said...

podoba mi się ta nowa seria :)

Karol Samsel said...

Dziękuję, Krzyśku :). Mnie też cieszy "Scherzo", cykl zmierza w dobrym kierunku. Tak, jak ci mówiłem - żartobliwym, dramatycznym, groteskowym. Spróbujmy w ten sposób...

Guinevere said...

To coś nowego, nie spodziewałam się groteski u Ciebie, Karolu. Zapowiada się ciekawie =)

Karol Samsel said...

Przychodzi nowe, Anetko. Cieszę się. Jest w tym dużo wysokiej komedii Norwida. Cały czas myślę o Pierścieniu, Aktorze. Myślę, że Frederik i Assisi już nie opuszczą cyklu. Assisi z Celana:

http://www.youtube.com/watch?v=5qhEvdR3IhM

Guinevere said...

Umbrische Nacht mit dem Stein, und die Menschen auch aus Stein

W Twoich wierszach czuje się Norwida. Zarówno z jego kunsztem operowania językiem, jak i z trudnością interpretacyjną. Nie będę ukrywać, że nie jest to łatwa poezja, bo jest trudna i bolesna, zmusza do myślenia. Ty jesteś Norwidem, ja marzę by czuć jak Julo.

Groteska jest mi niezmiernie bliska, czekam na więcej części tej symfonii.

Karol Samsel said...

Bardzo Ci dziękuję. Mocuję się, to będzie długa droga - nie chcę tu żadnych fałszywych tonów.

Trzymaj się ciepło.

Krzysztof said...

dobrze że szukasz nowego :) myślę, że nie ma co czekać, jak mówią niektórzy, trzeba się mierzyć ze sobą i mierzyć dalej, tak róbmy :-)

Karol Samsel said...

Oczywiście, trzeba się mierzyć :). Chodzi tylko o to, aby powstrzymać głos, zanim nie zyska na pełnej wyrazistości, czystości, jednorodności.

Emalgorzata said...

z wielką ostrożnością czytam każde Twoje słowo. rok za rokiem stawiasz we mnie pytania. pytania o Twój kolejny krok w siebie, świat, w człowieka.....wiesz, że teraz to TY dajesz mi spokój. ściskam Małgorzata